Wysłany: Sob Mar 21, 2009 17:24 Re: Wysyłanie listów a inne rzeczy
wEncio napisał/a:
Czy odmawiacie sobie innych rzeczy, żeby np. wysłać jeden list więcej ?
tak, w poniedziałek mama dała mi piątaka na jakieś drożdżówki, a ja wolałem głodować, by wysłać prioryteta do Europy, potem mogłem sobie za dwójke coś kupić, ale myślę: "skołuję 10 groszy i będzie na priorytet do Polski". we wtorek poprosiłem mamę by nie robiła obiadu tylko dała mi kasę na listy, zgodziła się. w środę natomiast parkując samochód na płatnym parkingu przyszedł pan i dał karteczkę z czasem. wiedziałem, że zapłacę 2zł za parking, więc poprosiłem kumpla, by zagadał "parkiniarza" a ja szybko zwiałem i zaczekałem na kolegę dwie ulice dalej, bo myślę sobie: "dwa złote to przecież z 6 zdjęć!". w czwartek moja ciocia miała imieniny. poszedłem kupić jej kwiaty i miałem do wyboru 2 bukiety - jeden brzydki za 15 zł, a drugi ładniejszy za 30 zł. myślę sobie: "ciocia będzie się cieszyć przede wszystkim z tgo, że pamiętałem, a ja sobie wyślę 5 priorytetów do Europy". więc kupiłem za 15 zł. w piątek byłem w supermarkecie na zakupach. miałem kupić paczkę papieru toaletowego, ale od razu pomyślałem: "a tam, 2,40 zł wydadku... wyślę za to list, a podetrę się kopertą zwrotną jak dostanę odpis". dziś natomiast będąc na meczu postanowiłem stać za bramą stadionu, mimo tego, że nic nie widziałem to jakby coś strzelili to by było słychać, a że nie strzelili to nic nie straciłem. i dycha na listy w kieszeni!
ehhhhhhhhhhhh... tematy widzę coraz bardziej ambitne... czekam aż ktoś założy: "Jaka jest gęstość kartki na której piszecie listy?"
_________________
Badz czlowiekiem laskawym tak i od czasu do czasu wcisnij prawy alt.
Ja tam głoduje w domu.Żeby wyslac lettera. Chodżąc po mieście odmawiam se zaplacenia 1,50 za kibel(doloze kilka groszy i bedzie do polski priorytet) Idąc na pocztę zamiast placic duze rachunki myśle eee kupie se z 20 znaczków Jeżdząc gdziekolwiek nie płace za bilet no bo po co.Kanar mnie raz zlapal to z tramwaju uciekłem-ale warto bylo dla 2 znaczków do Polski(Pośle do Kikuta..bo to taki świetny drybler..ahhh) Czy mowilem o tym ze kradnę i jestem zawodowym kieszonkowcem aby miec na znaczki i że powiedzialem rodzicom żeby nie placili rachunkow. Co tam pisze tera z kafejki ale chyba nie zaplace panu bo na znaczki musze miec. Dobra dobra ucieklem mu jestem u wujka. Wmyślilem nowy sposób oszczędzania proszę Wujka i rodziców o wyrzucenie mnie z domu ale w zamian dawanie mi dziennie kartonu znaczkow. Koperty robie z papieru toaletowego,jem korzonki,śpię pod mostem i szczam do wisły.
Zadowolony jesteś wEncio?Ty i tak pewnie masz bardziej rozległą historię niż moja fikcyjna więc sie lepiej schowam Po co wgl takie tematy? Po co nabijasz te posty? Opanuj się!
Zadowolony jesteś wEncio?Ty i tak pewnie masz bardziej rozległą historię niż moja fikcyjna więc sie lepiej schowam Po co wgl takie tematy? Po co nabijasz te posty? Opanuj się!
Krytykujesz wEncia a sam nie jesteś lepszy... A ty po co nabiłeś??
Chyba się nie zrozumieliśmy. Chodziło mi np. o to, że idą po mieście odmówię sobie paczki chipsów, bo wolę wysłać list. A nie o płacenie o wodę czy obiady. To jest oczywiste.
Nowik jeżeli chciałeś być śmieszny to Ci to nie wyszło....
Nie wiem dlaczego Jarząb usunąłeś swoją wypowiedź, bo jeden tekst był na prawdę śmieszny"...Namówiłem rodziców do niepłacenia wody, pomyślałem, że teraz pora deszczów, więc można śmiało wystawić baniak przed dom..."
Tak wogóle to sobię nic nie odmawiam.
_________________ Jestem fajny
Ostatnio zmieniony przez Kruzi Sob Mar 21, 2009 20:13, w całości zmieniany 1 raz
Mi się wydaje, że jeśli Wencio założył taki temat to pewnie ma jakieś doświadczenie z tym związane (być może kiedyś odmówił sobie jakiejś przyjemności, żeby wysłać list). Więc temat ma jakiś mały sens. Dlatego nie usuwam go narazie - a potem zobaczymy co przyniesie przyszłość
_________________ "Gdy w życiu ludzkim występuje jawnie element nie zbadany i tajemniczy, skłonni jesteśmy od razu wszystko składać na karb jego działania. Jest to wielki błąd. Człowiek sam sobie wykuwa los. Decyduje charakter, świadomość, wiara - nie ślepe i ciemne fluidy."
Tak, Michaelu, miałem doświadczenie , już je opisuje.
Dzisiaj około godziny 13.30 wyszedłem z domu na mecz. o 14.00 mecz się zaczął a ja 90 minut + przerwę siedziałem na trybunach i dłubałem słonecznik. A przyznam, że było zimno jak cholera. Siedziałem i siedziałem i marzłem i marzłem. Aż w końcu ok. godziny 16 zdenerwowany wynikiem 0:1 wyszedłem ze stadionu. A że ja w mieście nie mieszkam, tylko na przedmieściach (30 min drogi do miasta piechotą) więc mam dużo do rozmyślania i w ogóle. I gdy tak sobie idę i idę w stronę domu i tam we mnie wieje ten cholernie zimny wiatr to bardzo zachciało mi się jeść. I tak rozmyślając wpadłem na pomysł kupienia sobie dobrych chipsów za 99 groszy. Akurat miałem pieniądze, bo wchodząc na stadion udało mi się nie zapłacić za bilet. No i już nie mogłem przestać myśleć o tych chipsach. I rozmyślając pomyślałem sobie o tych kilku listach co leżą na parapecie u mnie w pokoju i są do wysłania. I wpadłem na genialny plan, że nie kupię sobie chipsów smakowitych tylko dam te 2 zł na list. Lecz dalej nie mogłem przestać myśleć o tych chipsach i . . . zacząłem biec do tego domu. No i tak jakoś
[ Dodano: Sob Mar 21, 2009 9:43 pm ]
Po prostu wolałem w tamtej chwili wysłać list do Gorgonia niż zjeść paczkę chipsów. Tak jak każdy kolekcjoner lubię, gdy jest coś w skrzynce.
_____________-
Dalszy ciąg historii:
Gdy wszedłem zmarznięty oraz głodny do domu poczułem cudowny zapach pierogów ruskich, które gotowe czekały na to, aż je zjem. No i zjadłem i wcale kasy na chipsy nie musiałem wydawać Jaki jest morał z mojej historii ? Żeby brać kanapki na mecze Pozdrawiam.
w piątek byłem w supermarkecie na zakupach. miałem kupić paczkę papieru toaletowego, ale od razu pomyślałem: "a tam, 2,40 zł wydadku... wyślę za to list, a podetrę się kopertą zwrotną jak dostanę odpis".
Haha, genialne, gratulacje Tick.
Co do mnie, to listy to drugorzędna sprawa. Jak chce to coś kupię, a list przecież może poczekać
w piątek byłem w supermarkecie na zakupach. miałem kupić paczkę papieru toaletowego, ale od razu pomyślałem: "a tam, 2,40 zł wydadku... wyślę za to list, a podetrę się kopertą zwrotną jak dostanę odpis".
Haha, genialne, gratulacje Tick.
Co do mnie, to listy to drugorzędna sprawa. Jak chce to coś kupię, a list przecież może poczekać
dokładnie, a w ogóle pierwsza sprawa jest taka, że na jedzeniu się nie oszczędza
_________________
Badz czlowiekiem laskawym tak i od czasu do czasu wcisnij prawy alt.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum