ja: Panie trenerze, czy mógłbym prosić o autograf?
Smuda: Hmm, ty wódkę piłeś?
Ja: Nie no gdzież tam
Smuda: Bo tak coś mi śmierdzisz ( spojrzał na mnie i zaczął podpisywać zdjęcia )
Rozmowa z Grzegorzem Sandomierskim
Ja: Panie Grzesiu, czy mógłbym prosić o autograf
Grzegorz: Nie ma sprawy
Ja: Gratuluję kontraktu z Genkiem
Grzegorz: Dziękuję, bardzo się cieszę
Ja: Teraz będzie Pan grał w Lidze Mistrzów
Grzegorz : No mam taką nadzieję, ale różnie bywa, póki co walczę o miejsce w pierwszym składzie
Ja: No, ale widziałem na Pana prezentacji, że dostał Pan numerek jeden więc myślę, że niedługo dostanie Pan szansę w pierwszym składzie, mimo, że Pańska grupa w LM jest barzdo ciężka. Powodzenia
Grzegorz: Dzięki, przyda mi się
Rozmowa z Guillermo Ochoą ( w języku angielskim )
Ja: Panie Guillermo, można prosić o zdjęcie z Tobą?
Guille: Oczywiście, nie ma problemu
Ja: Zawsze kupuję Pana w Fifie
Guille: (śmiech) cieszę się
Ja: Teraz grasz w AC Ajaccio, prawda?
Guille: Tak
Ja: Bardzo lubiłem Cię za czasów w Club America, ale teraz grasz w lidze francuskiej, życzę powodzenia
Guille: Dzięki
Rozmowa z Zoumana Camara (PSG)
Ja: Panie Zoumana, czy mógłbym prosić o autograf?
Zoumana: Oczywiście
Ja: Przyjechałem tutaj z Polski na wakacje
Zoumana: Ooo, a gdzie mieszkasz we Francji
Ja: W Paryżu
Zoumana : No to miłych wakacji Ci życzę
Ja: Dziękuję, powodzenia w kolejnych meczach
Zoumana: Dzięki ( po czy wsiadł do swojego Smarta i wyjechał machając mi ręką na pożegnanie )
ja: Panie trenerze, czy mógłbym prosić o autograf?
Smuda: Hmm, ty wódkę piłeś?
Ja: Nie no gdzież tam
Smuda: Bo tak coś mi śmierdzisz ( spojrzał na mnie i zaczął podpisywać zdjęcia )
Głodnemu chleb na myśli.
Już czekam kto napisze, że głodny głodnemu wypomni...
Może ferrari jest podobny do Zdziśka K. i się Francik ciulnął
żeby pokazać, że nie jesteśmy gorsi, wczoraj podczas zbierania też trochę porozmawialiśmy z piłkarzami. tu jak rozmawialiśmy z panem Thomasem gdy wracał z obiadu.
G-Gelu
T-Tick
H-Helveg
G: Hello!
H: Hi!
G: Could you give me autograph?
H: No problem.
złożył podpis.
T: Could you?
H: Yes.
T: What did you have for dinner?
H: Bigos.
G: Are you in Cracov now?
H: Yes.
T: Do you know that you played in Udinese, Milan and Inter?
H: Yes, I know.
G: Nowadays you don't play football, you are coach.
H: This is true, how do you know about this?
T&G: Because you have smart clothes.
H: Hahahaha, you are funny guys.
G: Ok, goodbye!
po czym odjechał windą uśmiechając się do nas, a gdy wyszliśmy na zewnątrz to machał nam przez okno z 5. piętra.
_________________
Badz czlowiekiem laskawym tak i od czasu do czasu wcisnij prawy alt.
Profil: autografy, bilety Górnika Zabrze
Kolekcjoner od: bilety od 2000
Wiek: 28 Dołączył: 21 Mar 2007 Posty: 2909 Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 08:40
Tak, te rozmowy zawsze są na poziomie.
Cytując klasyka, jeśli OT to proszę bez ost!
Mani, gollaz (z entuzjazmem) "Panie Romku, możemy prosić o autograf!?"
Roman Kołtoń (swoim słynnym głosem, obwieszczającym światu, że Kotorowskiego w tej sytuacji winiłby najmniej) "Panowieee, ale ja nie jestem piłkaaarzem!".
Mani (inteligentnie) "My też nie!".
Roman (zamyślony) "A szkoda".
Gollaz (jak zawsze głupio) "Że my nie jesteśmy?"
Roman (zdziwiony) "Nie, że ja nie jestem. Zawsze chciałem być!".
Dzieciaki, gdzieś z tyłu:
A (wszystkich pytał, czy są trenerami bramkarzy) "Kto to jest?".
B "Mateusz Borek!".
Wszyscy
_________________ ...skończmy już tę głupią dyskusję...
Kibic, zwierze,
fani chuligani,
krew na butach,
morduj razem z nami!
I jeszcze jedno z Warszawy. Czekamy, aż Meksykanie skończą trening, nagle Gollaz wypatrzył Piotra Stokowca.
-Można prosić o autograf?
-Jasne, nie ma problemu. Wiecie co, ja tutaj w klubie mam jakieś swoje zdjęcia. Mógłbym Wam dać, ale Wy chyba zbieracie tylko autografy?
Poprosiliśmy, jednak i tak ich nie dostaliśmy, Piotr Stokowiec zniknął, gdy Meksykanie wchodzili do autokaru.
w sumie nie z piłkarzem, ale akcja ciekawa i dotyczyła piłkarza.
czekam dziś na Karvinę przy -20*C, podjeżdża nagle biały autobus, ale ma problemy z zaparkowaniem, bo ktoś tak inteligentnie pozostawił swój samochód, że nie było szans na zmieszczenie się (zwłaszcza autobusem) między nim a płotem. z autokaru wyszedł pan Kula, jednak poszedł nie tam gdzie powinien, a obok mnie przechodził jakiś pan w dresie MFK (może masażysta). podchodzę do niego i pytam:
-Is Rene Bolf with you?
-My ne mamy gde zaparkowat.
ok, dzięki za info.
_________________
Badz czlowiekiem laskawym tak i od czasu do czasu wcisnij prawy alt.
Ostatnio zmieniony przez Tick Nie Lut 12, 2012 00:31, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum