No muszę przyznać, że z butem sposób na ściąganie jest the best. Jak na razie z kumplem dwa razy tak próbowaliśmy i dwa razy wszystko się napisało. Noga na nogę i się ściąga wybornie hehe. Na jutro muszę tak na matmę zrobić, kilka wzorów napisać .
Pozdrawiam.
Nicolas
Profil: Autografy
Dołączył: 29 Cze 2008 Posty: 416 Skąd: Radom
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 19:01
Możesz wyjawić tajemnice tej ściągi?:D Nie kojarzę takiej
Moim ulubionym sposobem jest robienie ściągi w telefonie w postaci sms-a...
A jak zabronią noszenia komórek do szkoły.
Po tym poście idać, że masz 12 lat. Jak ci zabronią nosić telefonu to naprawde przestaniesz go nosić???(a tak po za tym jest zakaz używania telefonu na lekcjach, ale watpie aby ktos sobie cos z tego robil)
Możesz wyjawić tajemnice tej ściągi?:D Nie kojarzę takiej
To proste. Robisz ściągę jak każdą inną. Naklejasz na buta na taśmę, żeby się dobrze trzymała. Ja jak dużo materiału mam to na dwa buty naklejam i tylko nogi przekładam . Najlepiej założyć jakieś spodnie z szerszymi nogawkami, tak aby to trochę przykryć jak nogę opuścisz. Jak dobrze ściągasz to małe prawdopodobieństwo, że Cię nauczyciel złapie. Bo jak Ci każe wstać to przecież nic nie masz na kolanach, nic Ci nie spadło, ściąga przyklejona na bucie, zasłonięta nogawką i git. Nie wiem co Ci jeszcze napisać, to chyba wszystko .
- podwójna kartka, na jednej pisze a na drugiej ściąga, tą ze ściągą potem odrywam
Jeden z bardziej skutecznych sposobów na kartkówki oczywiście. W tym roku to raczej bez ściąg, bo nawet mi sie ich nie chce robić tylko po prostu odpisuje od sąsiada z ławki. System z butem trzeba wypróbować ;p
Ta ściąga może i jest skuteczna, ale jak nauczyciel nie sprawdza drugiej kartki i co jest w środku. U mnie niestety prawie zawsze sprawdzają i podpisują kartki, te co się na nich pisze. Więc ja tam ściągam ze ściągi na bucie lub naklejam na komórkę z tyłu obudowy lub na ekran kładę pod ochraniacz na komę, żeby się trzymało i jak coś to godzinę sprawdzam .
Nicolas
Profil: Autografy
Dołączył: 29 Cze 2008 Posty: 416 Skąd: Radom
Wysłany: Wto Gru 02, 2008 14:24
Mr
Dzięki, ale naklejam na proste podbicie czy na bok buta? A potem noga na nogę?
- ściąga na ręce, na brzuchu, bądź innej części ciała
- butelka a na niej ściąga
- podwójna kartka, na jednej pisze a na drugiej ściąga, tą ze ściągą potem odrywam
- zeszyt pod tyłkiem (sięgam tam jak trzeba)
Ja korzystam z tych sposobów .Ściąga na długopisie jest genialna .Dziś na PO mój nauczyciel wyłapał wszystkich podczas kartkówki a Mnie akurat nie i wpadnie piona
Z kartką też jest zajebista metoda, najczęściej z niej korzystam .Nawet u najbardziej lookającego nauczyciela da radę tylko trzeba umieć
No a u niektórych nauczycieli co za bardzo nie kontrolują to na ręku albo najstarsza metoda to ściąganie od kumpla .
jak macie ławkę metalowy szkielet ( nogi i badziew gdzie przykręcony jest blat) zawsze między blatem a tym metalowym szajsem jest szpara. całe gimnazjum na tym patencie jechałem.
wersja ze studiów to ściąga z kieszeni na kolana trzeba tak dać nogę na nogę zęby zasłonić kartkę leżącą na kolanie. po przepisaniu ściąga do skarpetki. nie wzbudza podejrzeń jak sobie poprawiasz skarpetkę podczas sprawdzianu
_________________
brynek
Dołączył: 06 Mar 2007 Posty: 11 Skąd: Dęblin
Wysłany: Pią Gru 05, 2008 16:27
Ja to mam kilka metod
Otwarty zeszyt/ książka w plecaku, a że mam dobry wzrok to moge kątem oka z dużej odległości zobaczyć tak, że nie musze sie zabardzo pochylać. Drugi sposób to patrzenie kątem oka na kartke sąsiada Trzeci sposób ściąga na karteczce w kieszeni bluzy. Czwarty to zamiana grup, żeby mieć to samo co sąsiad Pare razy też nie oddawałem kartki, a potem wkręcałem, że nauczyciel zgubił W całym życiu zostałem wyczajony może ze 2 razy. Raz w gimnazjum nei było miejsca i pisałem na parapecie, a nauczycielka zaszła od tyłu, że jej nawet nei usłyszałem i zonk
Ja od samego początku nauki w LO postanowiłem, że będe się uczył, tylko na spr, kartkówki itd. z przedmiotów które będę zdawał na maturze, jako rozszerzone (biologia, angielski). Z pozostałych przedmiotów (poza j.polskim i matematyką - tutaj pełna improwizacja) robię ściaągi. Jeszcze żaden nauczyciel od 7 lat (od sql podstawowej) nie przyłapał mnie na ściąganiu. Jaka metoda... Siadam na kartkówki w pierwszych ławkach (nigdy na końcu, czasem w środku jak zabraknie miejsc) i tradycyjne ściągi kładę na kolano (nigdy nie zakładam nogi na noge itp. )
Oto moje dzieła z ostatniego miesiąca:
_________________ Osoby, które są w posiadaniu znaczków włoskich (0,65) lub mają możliwości aby je zdobyć, zapraszam na PW.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum