Może nie najpiękniejszy, ale chyba dramatyczny, Manchester United - Chelsea 1:1, 7:6 k. Kiedy by strzelił Terry, Chelsea miałoby już Puchar, ale trafił w słupek. Ronaldo bardzo chce strzelić karnego, lecz mu to nie wychodzi.
Może mecz rzeczywiście nie był najpiękniejszy ale jakże emocjonujący. Kiedy wydawało się że Manchester pewnie wygra - przypadkowa bramka Lamparda, trzeba przyznać że Manchesterowi 2 razy pomogły słupek i poprzeczka. Kiedy były karne i Terry podszedł do piłki myślałem sobie że coś musi się stać że to nie może się tak sączyć i rzeczywiście się tak nie skończyło. Van der Sar fantastycznie obronił rzut karny Anelki i MU wygrało. Ale szczerze powiem że żal mi było drużyny Chelsea i ich piłkarzy bo grali fajny dla oka futbol. Ale ktoś musiał wygrać i ciesze się że to był Manchester!
Dla mnie najpiękniejsze mecze w życiu były z udziałem Wisły Kraków w Pucharze UEFA w sezonie 2002/03. I ten piękny komentarz na TVP. Ach, co to były za czasy.
Profil: Autografy uczestników MŚ
Kolekcjoner od: 08.2006
Wiek: 19 Dołączył: 18 Paź 2006 Posty: 1980 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 09:55
Aumiler, swoim postem przypomniałeś mi mecz Wisły z FC Barceloną (chociaż to były kwalifikacje LM, nie Puchar UEFA ). 3:4 dla FCB, po 1. połowie 3:2 dla Wisły. To były czasy. Pamiętam ten mecz, jakby był wczoraj. Oczywiście chodzi mi o mecz w Krakowie .
_________________
Ostatnio zmieniony przez gelu Pon Cze 23, 2008 09:55, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum