Wysłany: Pon Sie 27, 2007 19:25 ś.p. Antonio Puerta
Zakładam tan temat ponieważ ten piłkarz walczy o życie jest w bardzo ciężkim stanie. Doznał pieciu zawałów i zaszły zmiany w mózgu. Nie wiadomo kiedy zagra w piłkę i czy wogóle zagra. Jako piłkarz rozwijał się bardzo dobrze ma 22 lata. Interesowały się nim wielkie kluby.
Mógł stać się piłkarzem o wiele lepszym niż np. Ashley Cole który gra bardzo podobnie do niego.
_________________
HALA MADRID! ! !
JAK DO MNIE PISZESZ NA GG TO SIĘ NAJPIERW PRZEDSTAW!!
Hala Madrid Hala Madrid
Real Madrid Gran Mastrem
CAMPEONES DE LA LIGA 07/08
gigant
Kolekcjoner od: XI 2006 - V 2008
Dołączył: 22 Lis 2006 Posty: 354
Wysłany: Pon Sie 27, 2007 19:44
Szkoda go... Był bardzo dobrze rozwijającym się graczem. A teraz jego kariera praktycznie prysła jak bańka mydlana. Kiedy oglądałem jego zasłabnięcie od razu przypomniał mi się Miklos Feher. Jego atak serca wyglądał podobnie.
Zal mi tego pikarza, gdyz jego kariera pilkarska na dzien dzisiejszy stoi pod duzym znakiem zapytania..Nie ma co mowic, jak narazie, o powrocie do pilki nozej - teraz trzeba sie skupic, jak jego powrocie do normalnego zycia Mam nadzieje, ze Puerta wyjdzie ze szpitala i znow zawita na murawie stadionu :-)
Cieszy mnie to że wszystkich kibice hiszpańskich drużyn połączyła ta tragedia. Mam nadzieję że wszystko z tym piłkarzem będzie w porządku,chociaż już pewnie kariery sportowej nie będzie kontynuował. Ta sytuacja wyglądała naprawdę dramatycznie,dzięki Bogu że przeżył
Najgorsze jest to, ze jego stan sie podobno ciagle pogarsza Naprawde zal mi Go, bo to wspanialy zawodnik, ktory mogl mieć przed sobą przyszlość... To jest naprawde dramat nie tylko dla zawodnika, ale co musi czuć Jego rodzina i koledzy z drużyny? Mam nadzieję, że wszystko sie dobrze zakończy...
Kurcze, jak się dowiedziałam o jego śmierci to się rozbeczałam. Nie wyobrażam sobie, żeby coś takiego mogło spotkac jakiegoś zawodnika Liverpoolu. Współczuję kibicom Sevilli. Nawet nie potrafie sobie wyobrazic jak oni się teraz czują. Dla mnie t byłoby tak, jakbym straciła członka najbliższej rodziny. Straszne...
Aż mi łezka poleciała jak zadzwonilem do mojego kumpla, a on mi o tym powiedzial... Naprawde szkoda mi Go... Byl swietnie zapowiadajacym sie graczem. Nie wyobrazam sobie co teraz muszą czuć jego koledzy z drużyny,rodzina i kibice Sevilli [*]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum