Dobra Ramos popełnił błąd,ale chyba każdemu się może zdarzyć, przecież to też tylko ludzie
Każdemu tylko nie piłkarzom Barcelony!
Przecież to co wyprawiał Xavi w środku pola było jak zawsze perfekcyjne i bezbłędne...
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Ostatnio zmieniony przez Fler Pią Cze 26, 2009 22:13, w całości zmieniany 1 raz
(28 czerwca, godz. 20.30 NA ŻYWO w TVP 2 i TVP HD, godz. 23.05 w TVP Sport)
To już dziś Brazylia vs USA,ale się zapowiada mecz. Moim zdecydwanym faworytem jest zespół Canarinhos. Mam nadzieję,że ani pięknych akcji ani goli nie zabraknie.
Szkoda, że USA nie dało rady Brazylijczykom i szkoda, że RPA pechowo przegrała dzisiaj z Hiszpanami. W sumie wielcy faworyci nie pokazali jakiejś wielkiej, cudownej i zajebistej piłki, a USA i RPA grało naprawdę nieźle i mimo, iż umiejętności nie były najwyższe to wiele nadrabiali chęcią wygranej, ambicją i wolą walki.
Bramka na 2:2 dla RPA - miód, cud i orzeszki, tak na marginesie.
Ogólnie turniej ciekawy, dużo bramek w ostatnich pojedynkach, tylko szkoda, że w turnieju nie wygrała drużyna, która przed zawodami, nie była uważana za faworyta. Mam jednak nadzieję, że dominacja Brazylii w końcu się skończy..z resztą chyba już się skończyła..
_________________
Official Fan Club GTW
Michael900 | Mani | Gelu
Www.Fcb24.Com -> najlepszy serwis w Polsce o FC Barcelona!
Bramka na 2:2 dla RPA - miód, cud i orzeszki, tak na marginesie.
To była bramka na 2:0, chyba, ze nie mówisz o golu Donovana
Ten Puchar Konfederacji był dotychczas najlepszym, najciekawszym, najbardziej niespodziewanym spośród wszystkich do tej chwili rozegranych PK. USA, choć zwycięstwa końcowego nie odniosła, to jest i tak wielkim zwycięzcą tego turnieju, gdyż będą zupełnie inaczej postrzegani w przyszłym roku na Mistrzostwach Świata po rozlosowaniu grup. Teraz wszyscy będą czuć przed nimi respekt, nikt ich nie zlekceważy.
Co do samych finałów - meczu o trzecie miejsce i tego właściwego finału, to oba były bardzo emocjonujące, oba na poziomie godnym rangi tych meczów. Finał był meczem w jakimś stopniu szalonym, szybkim i to mogło się podobać.
Z całego turnieju wynoszę dość pozytywne wrażenia (gdyby nie te irytujące trąbki).
Profil: autografy, bilety Górnika Zabrze
Kolekcjoner od: bilety od 2000
Wiek: 28 Dołączył: 21 Mar 2007 Posty: 2909 Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 13:15
.maciekk napisał/a:
Po 1) moja pamięć nie sięga aż tak daleko, a po drugie - a co miałoby mi się w nim podobać?
Czyli Twoje kategoryczne wywody na temat obecnego Pucharu Konfederacji to jednak pustosłowie, a nie wynik doświadczeń zdobytych za pomocą obserwacji poprzednich Pucharów. W skrócie, pierniczysz głupoty nie mając pojęcia o czym piszesz.
.maciekk napisał/a:
USA, choć zwycięstwa końcowego nie odniosła, to jest i tak wielkim zwycięzcą tego turnieju, gdyż będą zupełnie inaczej postrzegani w przyszłym roku na Mistrzostwach Świata po rozlosowaniu grup. Teraz wszyscy będą czuć przed nimi respekt, nikt ich nie zlekceważy.
A to jest prawie dosłowny cytat z studia w przerwie.
.maciekk napisał/a:
oba na poziomie godnym rangi tych meczów.
Gdyby miały być na poziomie godnym rangi tych meczów, to musiałyby się zakończyć rezultatami 0-0, bo ten Puchar ma właśnie taką rangę.
Ja tam w 3 meczach, którymi uraczyła nas TVP2 widziałem zmęczone gwiazdki, którym niezbyt się chciało, ale musieli pograć. Wielce prawdopodobne, że mistrzostwa w RPA będą najgorszymi jakie przyjdzie mi zobaczyć. Mam nadzieję, że po RPA i Polska/Ukraina skończy się wybieranie na gospodarzy wielkich turniejów piłkarskich i gospodarczych krajów III świata.
_________________ ...skończmy już tę głupią dyskusję...
Kibic, zwierze,
fani chuligani,
krew na butach,
morduj razem z nami!
Czyli Twoje kategoryczne wywody na temat obecnego Pucharu Konfederacji to jednak pustosłowie, a nie wynik doświadczeń zdobytych za pomocą obserwacji poprzednich Pucharów. W skrócie, pierniczysz głupoty nie mając pojęcia o czym piszesz.
Nie pieprze głupot nie mając o tym pojęcia, gdyż oglądałem poprzednie PK z 2005, 2003 i 2001 roku i mam jako tako obraz tego, jak to wyglądało w tych turniejach. A w 1992 roku to z tego co mi wiadomo grały zaledwie cztery drużyny więc nie było żadnych możliwości aby doszło do jakiejś niespodzianki tak, jak w tym roku.
Cytat:
A to jest prawie dosłowny cytat z studia w przerwie.
Niestety, ale mecz oglądałem w internecie na jednym z chińskich kanałów, więc twoje przypuszczenia nie są trafne.
Cytat:
Gdyby miały być na poziomie godnym rangi tych meczów, to musiałyby się zakończyć rezultatami 0-0, bo ten Puchar ma właśnie taką rangę.
Kłania się czytanie ze zrozumieniem - mecze godne finałów rozgrywek, a nie mecze na poziomie rangi turnieju.
Co do zmęczenia to dotyczyło to jedynie Hiszpanów i Brazylii, chociaż znalazłoby się kilku zawodników, którzy nawet w ostatnich meczach grali z pełnym zaangażowaniem, nie wspominając już o USA i RPA, którym na dobrym rezultacie zależało od samego początku tegorocznych rozgrywek.
Ostatnio zmieniony przez .maciekk Pon Cze 29, 2009 16:47, w całości zmieniany 1 raz
Nie pieprze głupot nie mając o tym pojęcia, gdyż oglądałem poprzednie PK z 2005, 2003 i 2001 roku i mam jako tako obraz tego, jak to wyglądało w tych turniejach.
W wieku 7 lat? No, to zapewne pamiętasz z niego tyle, co ja z MŚ 1998 - fryzurę Valderramy, gola Vasticia w meczu z Chile i bramkę Petita z finału.
Nie pieprze głupot nie mając o tym pojęcia, gdyż oglądałem poprzednie PK z 2005, 2003 i 2001 roku i mam jako tako obraz tego, jak to wyglądało w tych turniejach.
W wieku 7 lat? No, to zapewne pamiętasz z niego tyle, co ja z MŚ 1998 - fryzurę Valderramy, gola Vasticia w meczu z Chile i bramkę Petita z finału.
Nie pieprze głupot nie mając o tym pojęcia, gdyż oglądałem poprzednie PK z 2005, 2003 i 2001 roku i mam jako tako obraz tego, jak to wyglądało w tych turniejach.
W wieku 7 lat? No, to zapewne pamiętasz z niego tyle, co ja z MŚ 1998 - fryzurę Valderramy, gola Vasticia w meczu z Chile i bramkę Petita z finału.
Z 2001 i dalej w przeszłość to już oglądałem powtórki na youtubach itp.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum