Słowo "Polak" jest już prawie zaliczane do przekleństw. Zawsze musimy jako gracze wykazać się znacznie większymi umiejętnościami niż Niemcy, by cieszyć się odrobiną szacunku - powiedział urodzony w Poznaniu napastnik.
Wichniarek, który w sobotę skończy 32 lata podkreślił, że ... - Niektórzy Brazylijczycy, czy inni zawodnicy z południowych krajów przez sześć lat nie potrafią nauczyć się niemieckiego. Jak coś takiego zdarzy się Polakowi to jest od razu odsuwany na drugi tor. Świetnym przykładem jest tu Bartosz Karwan, który w Berlinie nie mógł się odnaleźć.
Karwan przez dwa lata (2002-04) rozegrał w Hercie jedynie 21 spotkań, większą część czasu spędzał na ławce rezerwowych albo na trybunach.
Również kwoty transferowe proponowane za Polaków zostały przez Wichniarka skrytykowane.
- Za Brazylijczyka, czy Chorwata klub jest w stanie zapłacić nawet osiem milionów euro. Za Polaka nie dadzą więcej niż trzy mln euro, mimo że poziomem sportowym od nich nie odstają - powiedział.
Były gracz Lecha Poznań i Widzewa Łódź narzekał również na możliwość współpracy z tłumaczami. - Brazylijczycy mają taką osobę zawsze. To niesamowite - oburza się zawodnik.
Wichniarek uważa, że piłkarz jego pokroju, który regularnie, co sezon zdobywa ponad dziesięć goli powinien zarabiać przynajmniej trzy miliony euro. - O tym mogę jedynie pomarzyć, ale rozumiem, że Arminia nie ma takich pieniędzy - zakończył.
W końcu ktoś powiedział głośno o tym co się tam dzieje.
Emmanuel Olisadebe podobnież wraca z Chin do Europy. Chciałby grać w Grecji, na Cyprze, w Turcji lub Rosji. Zobaczymy gdzie wyląduję i jak się prezentuje obecnie, bo za Wielkim Murem jakoś głos o nim zaginął.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum