Profil: autografy piłkarzy
Kolekcjoner od: czerwiec 2008
Wiek: 18 Dołączył: 17 Maj 2008 Posty: 1303 Skąd: z SektorFana.pl
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 22:01
Cóż wynik 2:2 nie jest jakimś osiągnięciem bo nawet to 1:0 dla Lech byłoby o niebo lepsze. Ale jest to dobry wynik, jeśli popatrzymy na okoliczności. Lech przegrywał 2:0, więc mogło być jeszcze gorzej. Może jakieś 1:0 w Udine. Oby
_________________
I like to see when you dance. It's amazing for show. I like to feel when your legs make me losing control.
Po pierwszej dobrej akcji Lecha bałem się trochę że skończy się tak jak na ostatnich ME w meczu z Niemcami, gdzie na samym początku miał super akcję Krzynio .No ale źle myślałem a to dobrze, bo Lech jakoś strzelił tą bramkę, obrońcy Udinese wyraźnie odpuścili w tej akcji .
Obecnie-w II połowie, Lech jest trochę ospały, natomiast w klubie z Włoch coś drgnęło i grają w z większym animuszem, mam nadzieję że nie na długo
Profil: autografy uczestników MŚ w RPA
Kolekcjoner od: 2003
Wiek: 19 Dołączył: 01 Lut 2009 Posty: 282 Skąd: Niepołomice
Wysłany: Czw Lut 26, 2009 21:39
W drugiej połowie to żałosna gra Lecha... i jeżeli patrzeć na dwie połowy to nie Lech grał dobrze w pierwszej połowie tylko słabo grali zawodnicy z Udine
_________________ O bym nie dożył dnia w którym Kulawik zostanie na stałe trenerem Wisły.
Mecz dobrze zaczął się dla Lecha w 12 minucie prowadzenie i przez całą I połowę wszystko toczyło się pod dyktando Kolejarza.
II połowa to już jednak kompromitacja na całej linii, od 46 min Lech był już chyba myślami przy 1/8 i to się na nich zemściło. Szybko zdobyta bramka w II połowie przez Włochów trochę ustawiła już ten mecz i Lech właściwie do końca spotkania nie stworzył sobie dogodnej sytuacji do zdobycia bramki. Na domiar złego fatalne zmiany przeprowadził Franz. Wilk grał jakby się urwał z kosmosu - zero współpracy o Kikucie nie wspomnę bo to co zrobił przy bramce na 2:1 chyba nie wymaga komentarza.
Podsumowując krótko ten dwumecz sądzę że Lech miał więcej szczęścia niż dobrze grał.. Mecz w Poznaniu to jeden wielki fart a I połowa w Udine to chyba trochę lekceważąca postaw Włoskich zawodników. W II połowie wyszedł brak doświadczenie w Poznańskim zespole i wyrachowanie Włochów.
[ Dodano: Czw Lut 26, 2009 11:10 pm ]
zioomus napisał/a:
Piłkarzom Lecha serdecznie dziękuje za walkę
Za walkę w I połowie, bo w II to nie wiem co można nazwać walką chyba ostatnie 5 minut, nawet nie ruszyli do pressingu, grali jakby od początku II połowy pogodzili się z porażką albo byli zbyt pewni siebie i wydawało im się że już wygrali.
Nie ma co się smucić że przegrali (chociaż wygrana we wczorajszym meczu to byłoby coś nieprawdopodobnego ). Trzeba się cieszyć z tego jak grali w eliminacjach i w samym PUEFA, jakie emocje towarzyszyły oglądaniu ich spotkań oraz za to ile radości i dumy dawali swoim kibicom na boisku!! Dziękujemy!!
_________________ Zdzichu.Fotopic.Net Zapraszam do oglądania mojej kolekcjii autografów!!
WIELKIE ZAGŁĘBIE LUBIN!
Ostatnio zmieniony przez zdzichu Pią Lut 27, 2009 05:17, w całości zmieniany 1 raz
Szkoda, szkoda. Lech miał fantastyczną pierwszą połowę, niestety drugą kompletnie zawalił. Zawsze pozostaje niedosyt. Od kolejnej rundy dzieliło nas tylko 45 minut. A szkoda. Szkoda również, że w tym meczu nie popisał się piłkarz z Barlinka - Marcin Kikut.
W tym sezonie przygoda Lecha z europejskimi pucharami dobiegła końca. W pierwszej połowie Lechici grali świetnie, ale z upływem czasu zaczynało brakować sił, a jednym z czynników który zgubił Kolejorza była zbyt krótka ławka rezerwowych i brak na niej ofensywnie usposobionego zawodnika, który byłby w stanie dodać rozmachu w grze Poznaniaków. Kolejna rzeczą, która była, aż nad to widoczna to wejście zawodników rezerwowych. Ja rozumię, że w tym momencie Smuda wolałbym desygnować do gry np. Peszkę gdyby był zdrowy, ale to co zrobili po wejściu Wilk i Kikut było niegodne zawodników takiej drużyny jak Lech. Kikut co zrobił wszyscy widzieli, a Wilk notował same straty i niecelne podania. Czyli w tak ważnyum mmencie meczu zamiast wzmocnić zespół, któremu zaczynało brakować sił jeszcze go osłabili. Szkoda, ale może to da coś do myślenia włodarzom Lecha.
Nie mam nic do Lecha, a nawet ich lubię, ale szczerze mówiąc za to co pokazali w drugiej połowie należało im się dostać po dupie. Na szczęście Asamoah przywalił w poprzeczkę, bo wcześniej straciłbym nadzieję.
Marcin Kikut rany boskie, co za strata I tyle
Ostatnio zmieniony przez Order Pią Lut 27, 2009 16:04, w całości zmieniany 2 razy
Dla GKS zwycięstwo w tym meczu to chyba ostania szansa na włączenie się do ścisłej czołówki i walki o podium, gdyż do czołowej trójki traci 4 i 5 punktów, a ta czołowa trójka to właśnie Lech i drużyny z Warszawy, które zagrały w tej kolejce ze sobą na remi , więc wygrana z Kolejorzem to idealna szansa dla Bełchatowian. Największym osłabieniem gospodarzy jest groźna kontuzja Garguły, w Lechu z drobnym urazem zmaga się Peszko, ale może będzie już gotów do gry. Kolejnym pytaniem jest, jaki ślad zarówno psychiczny jak i fizyczny pozostawi w piłkarzach Lecha wyprawa na mecz rewanżowy z Udinese. GKS u siebie jeszcze nie zremisował, Lech na wyjeździe podzielił się punktami zaledwie raz, więc myślę iż nie będzie remisu, ale zwycięzcę na tym etapie i w tych okolicznościach szalenie trudno wytypować.
Grzegorz Wojtkowiak na pewno nie wystąpi już w rundzie wiosennej. Obrońca Lecha Poznań przeszedł w poniedziałek operację zrekonstruowania więzadła w kolanie. Szkoda, szkoda tego młodego i zdolnego obrońcy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum