Czy ktoś tak jak ja uważa że pamiątka zdobyta samodzielnie (a nie kupiona) to jedyna satysfakcjonująca pamiątka?
Mnie nie bawi kupowanie pamiątek liczą się tylko te które sam zdobyłem.
zgadzam się z Toba... to bez sensu jeden wysle i mu przysla i sie cieszy...a drugi wysle 5 do jednego i jeden zostawi a 4 sprzeda....a jeszcze jeden wysle i nic nie dostanie...bez sensu....
Kupowaniu nie... Ale w takim razie co z wymianą? To też jest rodzaj sprzedaży. Tylko zamiat pieniędzmi płaci się przedmoitem. Handel wymienny... Przeciwko wymianie też jesteś?
Według mnie zdobywanie upragnionego autografu jest dobre w każdy możliwy sposób. Jeżeli nie ma innego sposobu jak kupno, nie mówię nie.
Tu się zgadzam. Dany piłkarz moze juz np. nie odpowiadac na listy. Albo np. proporczyk lub odznaka danego klubu jest juz "zabytkie", bo klub wydał nową. W jaki sposób uzupełnic braki w kolekcji?
Głupotą jest dla mnie jedynie kupowanie pamiątek, które wciąż mozna zdobyć...
Zgadzam się z M3ssim: jeśli nie da się inaczej, to czemu nie kupić... Ale kolekcje, które w połowie są złożone z autografów z Allegro czy eBaya chyba nie dają takiej satysfakcji jak te, które się zdobywa po listach, mailach czy nawet wymianach...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum