Tak z innej beczki, był ktoś może kiedyś we Wiedniu i orientuje się gdzie tam mogą być jakieś tanie (do 50 zł za dobę) noclegi? Jakieś namiary na hostele czy prywatne kwatery? Nie mam za bardzo czasu szukać, a to co się prezentuje na pierwszych stronach w googlach to raczej nie dla takiej skromnej osoby jak ja
Ale to zalezy, jesli ktos chce w maire hotel zarcie itp. to moze i drozej wyjdzie niz w takim Egipcie.
Jednak jak jedzie sie np. pod namiot i je sie jakie kebaby, zapiekanki i inne takie to jest calkiem spoko. nie kazdy to lubi ale mi tam pasuje. Szkoda tylko ze w tym roku nie pospie sobie pod namiotem, tylko w jakis bursach czy osrodkach sportowych, gdzie min tartan w jednym z nich ma 303 metry a linie sa krzywe...ale to temat o wakacjach.
zdanie chłopaka, który nigdy nie był nad zagranicznym morzem.
Byłeś np. Nad morzem śródziemnym lub jakimś innym?
Po pierwsze to wyjazd do Egiptu powiedzmy na tydzien i nad polskie morze to porównywalne ceny, a w Egipcie sto razy lepiej. Tyle
-ceny-ale nie chodzi mi tu o jakies hotele czy nawet domki campingowe, wystarczy namiot na dobrym polu,a tez fajnie sie mieszka
-mozliwosc wziecia roweru-bierzesz sobie rower, jezdzisz bo ich szlakach, do niemiec jak np. ze swinoujscia, ogolnie fajna sprawa.
-jedzenie-sa bary mleczne, a nawet netto itp wiec mozna tam kupowac jedzenie i sie wyzyje na luzaku
-bieganie-uwielbiam biegac na plazy, fajny trening-zupelnie co innego niz na biezni czy w lesie, a w egipice raczej na takim skwarze nie pobiegasz
-nie jest az tak goraco.
-bliskosc pól namiotowych, gdzie są strzezone itp rower bez problemu schowasz.bliskosc morza tych pól.i znalazlem juz takie w pogorzelicy, sopocie , swinoujsciu i miedzyzrojach
-nie ma jakis arabow, murzynow, czy kij wie kogo.
biore rower, namiot, dobre pole wybieram i taka tygodniowa wycieczka 3 osobowa wyniesie mnie ok tysiac zlotych.za 3 osoby, na tydzien.jezdze tak od dawna i nie zamierzam pakowac sie w jakies egipty czy nawet nad morze srodziemne bo tak jest "modnie"
_________________
Bartush napisał/a:
Kupię autograf Messiego, może być sekretarki, najchętniej płatne paypal
ferrari w rozmowie z pewnym pilkarzem napisał/a:
Zawsze kupuję Pana w Fifie
Ostatnio zmieniony przez kaka Wto Lip 12, 2011 18:59, w całości zmieniany 1 raz
Rozkminiał ktoś z Was może nad podróżami autostopem ?
Czytałem że ludzie za małe pieniądze podróżują sobie nie tylko po Polsce, nawet po Europie .Ja na próbę mam zamiar się wybrać do Gdańska, jakby było dobrze to w planach Ryga, może nawet Tallinn .
Rozkminiał ktoś z Was może nad podróżami autostopem ?
Czytałem że ludzie za małe pieniądze podróżują sobie nie tylko po Polsce, nawet po Europie .Ja na próbę mam zamiar się wybrać do Gdańska, jakby było dobrze to w planach Ryga, może nawet Tallinn .
Ja na próbę gdzieś pod koniec maja wybrałem się do Czech. Punktem docelowym była Opava, ale udało mi się jedynie dotrzeć do Sudic. Granicę przeszedłem piechotą, bo gość mógł mnie podwieźć do niewielkiej miejscowości w tym kierunku. Jak dotarłem do tych Sudic to zrobiłem małe zakupy i postanowiłem wracać. Założyłem, że nic mnie nie zabierze i że będę miał do przejścia około dziesięciu kilometrów. Na całe szczęście zabrał mnie pewien Pan, który wracał z Opavy do Katowic (w Opavie mają jakiś oddział firmy czy coś takiego) i zabrał mnie do samego Raciborza. Ten wyjazd mimo wszystko dość pozytywnie oceniam.
Jak już miałem za sobą jakieś doświadczenie, to chciałem wyruszyć dalej, do Budapesztu, o czym już nawet tutaj pisałem. Niestety nie miałem zbytnio czasu, a chciałem jak najszybciej wyjechać, więc zdecydowałem, że wybiorę się do Bratysławy. Po jednym dniu podróży i jeden dzień zwiedzania. Zebrałem się chyba najlepiej jak można było. Miałem mapy, plan, informacje i pozytywne nastawienie. Wyszedłem wcześnie rano na drogę gdzie jeżdżą TIRy w kierunku Czech. Przemierzają tamtędy pojazdy polskie, czeskie, niemieckie, holenderskie, a nawet bułgarskie, czy tureckie. No i stoję, czekam, czekam i nic. Kilkanaście ciężarówek przejechało i żadna z nich się nie zatrzymała. Poszedłem kawałek dalej na przystanek autobusowy, na tej trasie, z zatoczką. Świetne miejsce, ale dalej nic się nie zatrzymywało. Po blisko dwóch godzinach zrezygnowałem. Jak już na tym etapie były problemy to dalej mogło być jeszcze gorzej. To nie dla mnie. Nie wiem co miało wpływ na to, że nic nie złapałem. Może byt gangsterski wyraz twarzy...
Autostop może być ciekawy ze względu na możliwość poznania ciekawych ludzi, ich historii, zainteresowań, czy po prostu poglądów. Jednakże ta forma podróżowania wymaga ogromnej cierpliwości i nie daje gwarancji na to, że można dotrzeć bez problemu do danego celu. Mówię to na podstawie moich bądź, co bądź niewielkich doświadczeń w tej kwestii.
Ostatnio zacząłem przypuszczać, że większą szansę na złapanie stopa daje kobieta. Jeśli łapie się w parze to wydaje mi się, że zwiększa to zaufanie kierowców. Może wypróbuję to w przyszłym roku, bo w tym już nie chciałbym się drugi raz "wtopić".
A co do porad to polecam forum: www.autostopik.pl
Dużo na nim przesiedziałem zanim "wyruszyłem" w podróż. Możesz tam znaleźć wiele porad, czy nawet historii jak ludzie docierają stopem do Gruzji, Maroka, czy nawet Iranu. Swoją drogą ktoś stamtąd wyruszył do Indii, o czym mówił w "Pytaniu na śniedanie".
Ostatnio zmieniony przez Unkas Sob Lip 30, 2011 14:30, w całości zmieniany 1 raz
Unkas dzięki że napisałeś swoje doświadczenia w kwestii autostopu .
Ja również dużo czytam teraz for o tej tematyce i wywnioskowałem, że najlepszą opcją jest podróż w dwie osoby- chłopak i dziewczyna .Jakby wypaliło do Gdańska solo to w dalsze trasy wziąłbym z sobą jakąś koleżankę, mającą chęć poznawania nowych miejsc .
Co do stron to ja ostatnio czytam na www.autostopem.net .
Unkas dzięki że napisałeś swoje doświadczenia w kwestii autostopu .
Ja również dużo czytam teraz for o tej tematyce i wywnioskowałem, że najlepszą opcją jest podróż w dwie osoby- chłopak i dziewczyna .Jakby wypaliło do Gdańska solo to w dalsze trasy wziąłbym z sobą jakąś koleżankę, mającą chęć poznawania nowych miejsc .
Co do stron to ja ostatnio czytam na www.autostopem.net .
To jak już wrócisz to napisz tutaj jak Ci się jeździło
Siema, tak więc spróbowałem podróży autostopem i efekt jest taki, jaki sobie założyłem, czyli jestem w Gdańsku Jechałem pięcioma autami i jednym TIR-em .Dogłębniej o moim małym tripie napiszę jak wrócę Pozdrawiam .
Lepszego tematu nie znalazłem Szukam jakiegoś taniego transportu z Dortmundu do Belgii, jakieś niemieckie PKSy czy coś innego. Jak ktoś wie, niech da znać
I jak tam idzie autostopowanie, próbujecie nadal? Udało się dotrzeć gdzieś dalej? Tak sobie wbiłem do głowy pewien projekt na majówkę, 1000 km, nie cała trasa autostopem, ale dość spora część, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum